Archiwum 18 lipca 2007


No to się pozmieniało...
Autor: dorothee
Tagi: zmiana   poprawki  
18 lipca 2007, 12:45

Przyznam szczerze, że po zmianie serwisu jakoś się nie mogę połapać w swoim własnym blogu. Przepadł poprzedni szablon, przepadła księga gości i linki (chociaż właściwie jakoś bardzo nie rozpaczam - będzie impuls do tego, żeby zadbać o nowe). Ale notki nie przepadły, a to jest najważniejsze ;)

No i autorka nie przepadła. Wprawdzie dwie poprawki nie nastroiły mnie zbyt dobrze na te wakacje, ale ostatecznie z paru trudnych sytuacji udało mi się wybrnąć. Jedną dwóję już poprawiłam, udało mi się zapanować nad chaosem w moich planach na przyszłość, dostałam się na dziennikarstwo w ramach drugiego kierunku, nie urwali mi głowy w dziekanacie. Można powiedzieć, że sytuacja wokół mnie uległa względnej normalizacji.

Chociaż nie ze wszystkim poszło tak dobrze. Moim podstawowym problemem ostatnich tygodni jest dokuczliwy brak funduszy i brak pracy, żeby te fundusze jakoś zdobyć. Zgadzam się, że ja po prostu nie umiem szukać pracy, ale z drugiej strony faktem też jest, że nie opływam w oferty, wręcz jest ich mało, a w przypadku tych, które są najczęściej po prostu nie spełniam wymagań. Sytuacja jest patowa. Wiem, wiem, źle się do tego wszystkiego zabrałam. Nie mogę też liczyć na niczyją pomoc. Jak to jest, że na mnie zawsze można liczyć, tylko ja nie mogę liczyć na nikogo, oprócz siebie. To trochę niesprawiedliwe.

Nuda, wszyscy sobie ode mnie pojechali, a jeśli już ktoś przyjedzie, to ja nie mam forsy na imprezowanie. Ani nie wypoczywam, ani się nie uczę, ani nie pracuję. Mam jedynie poczucie permanentnej straty czasu.

Ok, dość tego, bo wyjdzie, że się użalam nad sobą, zamiast coś robić. W sumie chętnie podjęłabym jakąś aktywność, ale trwające od kilku dni upały nie dają mi żyć po prostu. Dlaczego w tym kraju funkcjonują jedynie skrajności, również pogodowe?

Muszę się zebrać w garść. Nie można tak marnować czasu. Ot co!